© 2017 CRAZYWOMENGOHEALTHY by Aleksandra Gelo-Piesta

Warszawa/mazowieckie 

info@crazywomengohealthy.pl      kom. +48 605 616 387  

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • LinkedIn Social Icon
  • Twitter
  • Google+ Social Icon
  • YouTube Ikona społeczna

ZDROWE ODŻYWIANIE - CAŁY TEN GLUTEN

October 16, 2018

 

Na wstępie od razu uprzedzam, że nie jestem lekarzem, dietetykiem ani specjalistą ds. żywności, a już tym bardziej naukowcem. 

Wszystko czym się tutaj dzielę, to moja wiedza zebrana metodą poszukiwań i własnej dociekliwości. Moim doświadczeniem i naturą empiryka - zastosuj najpierw na sobie, potem dziel się wiedzą z innymi. Zresztą takie podejście mam w każdym obszarze, którym się zajmuję. Każde ćwiczenie pilatesowe czy coachingowe stosuję najpierw na sobie - działa - stosuję je ze swoimi klientami podczas sesji. Nie działa - dziękuję, nie stosuję. 

 

Jeśli mnie choć trochę znasz - wiesz, że nie ulegam chwilowym modom, szczególnie jeśli dotyczy to odżywiania. Nie lęcę na to, co aktualnie stosują celebrytki zza Oceanu, czy opisują poczytne magazyny. 

Nigdy nie stosowałam diety typu Ducan, Paleo, South Beach czy kopenhaskiej. Kiedyś, jako dwudziestokilkutenia dziewczyna zachęcona widocznym super efektem utraty sporej ilości kilogramów przez mojego znajomego, postanowiłam wypróbować dietę, bodajże Kwaśniewskiego, opierającą się głównie na spożywaniu tłustego mięsa. Wytrzymałam do...śniadania, czyli pierwszego posiłku, kiedy to przeżuwając wielki kawał niedoprawionego mięsa, myślałam dosłownie, że puszczę pawia. Nigdy nie zapomnę pełnego litości wyrazu twarzy mojej koleżanki z pracy, bo właśnie na jej oczach rozgrywał się ten dramat ;-)

 I właśnie z tym obrzydliwym kawałkiem zakończyło się moje eksperymentowanie z dietami, chociaż wahania wagi nie dawały mi spokoju, szczególnie po tym, jak przestałam trenować taniec. 

W swoim odżywianiu popełniłam masę błędów, jak choćby to, że wierząc, iż nie jedząc nic przez cały dzień - schudnę. Może i działało to na krótką mętę, ale jak zapewne się domyślasz efekt jo-jo był szybszy i bardziej bolesny - nadmierne kilogramy szybko wypełniały płaski czyt. głodny brzuch. 

 

Moje świadome, zdrowe odżywianie zaczęło się kilka lat temu (czytaj: tutaj), jednak prawdziwej rewolucji doświadczyłam kilka miesięcy temu, dokładnie w lutym kiedy przeszłam na wegaznim ( Cały proces przechodzenia na weganizm opisałam szcegółowo w poprzednich postach 

 

Ale przechodzę do glutenu, bo o nim miała być mowa!

Kilka razy na przestrzeni ostatnich 4-5 lat, przeprowadziłam na sobie eksperyment z odstawianiem glutenu. Dlaczego? Bo nie ulegam modzie, byłam jednak ciekawa efektów i zdesperowana ponieważ pomimo wdrożenia wielu zmian w swoim odżywianiu, nadal czułam sie źle. 

Ostatni tego typu eksperyment przeprowadziłam w ostatnim czasie (chociaż nie było to świadome) już będąc od kilku miesięcy weganką. 

Zaczęło się niewinnie - od zjedzenia rogalika z marmoladą, który patrzył na mnie błagalnie, żebym tylko zjadła kawałeczek. Potem to samo było z chlebem - "tak dawno nie jadłam, zjem jedną kromkę. Przecież nie zaszkodzi!" Jedna kromka z pewnością nie zaszkodziła, ale za tym przyszły kolejne i kolejne i nim się obejrzałam minął miesiąc, może nawet ponad, jak dość regularnie zaczęłam spożywać gluten, a przede wszystkim pszenicę. 

 

O glutenie wiele się mówi już od lat. Są oczywiście zwolennicy glutenu, albo wręcz obrońcy mówiący, że gluten to ściema i tak naprawdę jest niegroźny dla ludzi, a jedynie nietolerowany przez 1% procent ludzi chorych na celiaklię, czy mających nietolerancję. Są podobno badania (nie wiem, nie znam więc nie udostępniam źródła), które udowadniają, że nie ma korelacji glutenu ze złym stanem zdrowia. 

Są także przeciwnicy glutenu, którzy udowadniają, że gluten powoduje wiele schorzeń w ogranizmie. "Praca przeglądowa, zamieszczona w „The New England Journal of Medicine”, wymienia 55 „chorób”, które mogą być spowodowane spożywaniem glutenu. Na liście znalazły się m.in:osteoporoza,zespół jelita drażliwego,nieswoiste zapalenie jelit,anemia,rak,chroniczne zmęczenie,aftyreumatoidalne zapalenie stawów,toczeń,stwardnienie rozsianei niemalże wszystkie inne choroby autoimmunologioczne.Gluten jest również kojarzony z wieloma schorzeniami psychicznymi i neurologicznymi, takimi jak stany lękowe, depresja, schizofrenia, lidemencja, migreny, epilepsja, neuropatia (zapalenie nerwów). Dostrzeżono też jego związek z autyzmem."  - źródło. O chorbach związanych z glutenem przeczytaj również tutaj

 

Nie chcę polemizować i opowiadać się za którąś ze stron. Mam świadomość, że dzisiaj w mediach można udowodnić wszystko, co tylko się chce. Nadal podkreślam, że kieruję się jedynie swoimi własnymi doświadczeniami! 

 

O co chodzi z tym glutenem?

Gluten to mieszanina białek roślinnych, gluteniny i gliadyny, występująca w ziarnach niektórych zbóż, np. pszenicy, żyta i jęczmienia. Jest unikatowym składnikiem właśnie głownie pszenicy, który sprawia, że ciasto jest „ciastowate” i rozciągliwe, daje się wałkować, lepić, zwijać i ma wszystkie te cechy, których nie można uzyskać, stosując mąkę ryżową, kukurydzianą lub z jakiegokolwiek innego zboża.

Szacuje się, że jest 1% ludzi chorych na celiaklię, u których gluten wywołuje chorobę, uszkadzającą kosmki jelitowe. Ponoć 60-70% ludzi może śmiało spożywać gluten i nie ma żadnych związanych ze spożyciem glutenu dolegliwości. Ale mówi się także, że gluten szkodzi nam wszystkim, tylko nie wszyscy o tym wiemy... Szkodliwość glutenu bywa niewidoczna przez wiele lat i zdecydowana większość ludzi wrażliwych na gluten nie wie o tym i je chleb nawet kilka razy dziennie, z każdym kęsem rujnując swoje zdrowie bardziej i bardziej. 

Sama na sobie dostrzegam dużą korelację ze słabym samopoczuciem. Pogarsza mi się stan skóry, wyskakują wypryski, jestem częściej zmęczona, pozbawiona energii, gorzej śpię i wstaję niewyspana, mam wzdęcia oraz zaczyna odkładać mi się tkanka tłuszczowa - powiększa się cellulit oraz przybywa mi centymetrów w obwodach. Ciało jest bardziej spuchnięte. Mam również poczucie takiego śniętego umysłu - gorzej myślę, mam problemy z koncentracją, niekiedy łapie mnie przygnębienie i rozdrażnienie. Nie mam takich objawów - kiedy stosuję roślinne odżywianie, bez glutenu i bez słodyczy. 

 

Co zatem zrobić?

Najlepiej wyeliminować gluten na jakiś czas i obserwować swój organizm. 

Osobiście zrobiłam tak kilka razy i rezultaty przemówiły do mnie bardziej niż jakiekolwiek badania naukowe. Jeśli więc masz podobnie jak ja miewam w okresach spożywania glutenu - spróbuj odstawić go na jakiś czas. 

 

Czego unikać?

Niejedzenie glutenu nie wiąże się z odstawieniem wszystkich zbóż, a jedynie z mądrym wyeliminowaniem tych, które zawierają go najwięcej, tj. pszenica, żyto, jęczmień, sorgo, owies, proso, czyli głównie bułeczki, chleb, makarony, kluski, pierogi itd. Gluten znajduje się także w produktach wysokoprzetworzonych, w slodyczach, sosach, wyrobach garmażeryjnych, parówkach, pasztetach, wędlinach, w nabiale: śmietany, jogurty, serki;w piwie i nawet lekach.

 

Co jeść?

Zboża, bo one są niezwykle ważne dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu: ryż (szczególnie brązowy, czarny, czerwony bo mają niski indeks glikemiczny), komosa ryżowa (quinoa), kasza jaglana, kasza gryczana, mąki: kokosowa, gryczana, jaglana, kukurydziana, z ciecierzycy. 

Spożywaj duże ilości warzyw i 2-3 porcje dziennie owoców. 

 

Nie polecam kupowania gotowych produktów bezglutenowych - to również są produkty przetworzone, często są wysoce kaloryczne i nie są zdrowe dla naszego organizmu. Lepiej upiec sobie chleb samemu z innej mąki niż pszeniczna - naprawdę nie wymaga to jakiejś wielkiej filozofii. 

 

Czujesz, że sama nie dasz rady? Dołącz do mojego wyzwania!

Od dziś zaczynamy WYZWANIE - 14 DNI BEZ GLUTENU. - sprawdź na moim Insta.

 

Możesz dołączyć w każdej chwili i wytrwaj 14 kolejnych dni.

Zachęcam abyś przed rozpoczęciem wyzwania, wymierzyła się, zważyła i spisała wszystkie dolegliwości, jakie aktualnie masz (np. wzdęcia, ociężałość, nadmierny apetyt, uzależnienie od produktów pszennych, senność, niewysypianie się, wypryski, wahania wagi itd.)

Przez najbliższe 2 tygodnie obserwuj swoje ciało, nastrój, zachowanie, sen, wymieniaj się ze mną swoimi spostrzeżeniami, szukaj zmian.

 

Śledź mój profil na Insta - będę dzielić się swoimi przemyśleniami, wrażeniami i przepisami na zdrowe jedzenie. 

 

Ps. jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, czy odżywianie jest dla Ciebie zasadne - skonsultuj się z lekarzem. 

 

 

Rekomendowana bibliografia: 

Dieta bez pszenicy - William Davis

Wolni od glutenu - Dr Alessio Fasano

Jelita wiedzą lepiej - Michael Mosley

 

Wszystkie treści na tej stronie są tylko informacją, a nie poradą medyczną czy dietetyczną i nie zastąpią profesjonalnej pomocy lekarskiej. Jakiekolwiek zmiany żywieniowe wprowadzasz na swoją odpowiedzialność. 

Please reload

Ostatnie posty

April 20, 2019

January 24, 2019

January 10, 2019

November 30, 2018

Please reload

Dołącz do grona moich Subskrybentów!