© 2017 CRAZYWOMENGOHEALTHY by Aleksandra Gelo-Piesta

Warszawa/mazowieckie 

info@crazywomengohealthy.pl      kom. +48 605 616 387  

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • LinkedIn Social Icon
  • Twitter
  • Google+ Social Icon
  • YouTube Ikona społeczna

DETOKS - PODSUMOWANIE DRUGIEGO TYGODNIA

February 28, 2018

Dzisiaj mija drugi tydzień mojego postu-diety Dr. Dąbrowskiej, dokładnie 15-ty dzień. 

Jestem niesamowicie szczęśliwa, że moje codzienne publikacje "zmagań" z detoksem na Instastory, zainspirowały kilka dziewczyn i postanowiły one dołączyć do postu :-) Cieszę się, bo widzę po sobie jak ogromne korzyści niesie za sobą taka dieta. A gwoli ścisłości - ja od wszelakich diet całe życie trzymałam się z dala, bo już samo słowo "dieta" działało na mnie jak płachta na byka. Tym razem jednak stało się inaczej. Dojrzałam mentalnie do tego, aby iść poziom wyżej ze swoim zdrowym odżywianiem.

A oto kilka z namacalnych już korzyści:

 

Skóra - blask! Jeden wielki blask! Wyglądam jakbym cały czas chodziła z nałożonym filtrem na twarzy typu "glow" ;-) Chyba nie skłamię, jeśli napiszę, że nigdy nie miałam tak pięknej skóry. Gładka, błyszcząca, lśniąca, zdrowa, młoda! Tak młoda! Skóra jakby o kilka ładnych lat wymłodniała! I szczerze - nic z nią nie robię poza codzienną, niezmienną pielęgnacją: mycie, tonizowanie, serum, krem. Raz w tygodniu peeling. To wszystko. Nawet coraz rzadziej stosuję podkład, bo zwyczajnie nie jest potrzebny. Rzadziej również się maluję, bo oczy też błyszczą! 

Oczy - odzyskują swój naturalny kolor, są takie "zdrowe", białka bielsze, nie wiem nawet jak to określić ;-)

Ciało - no tu jestem w szoku! Cellulit schodzi w oka mgnieniu, a jeszcze 3 tygodnie temu byłam przekonana, że jestem skazana na jego towarzystwo do końca życia (pomimo tego, że i tak prowadziłam zdrowy i aktywny tryb życia) . Ciało jest jędrniejsze, bardziej smukłe, nie jest już spuchnięte. Mam wrażenie, że złazi cały tłuszcz. Dodatkowo, co 3-4 dni robię sobie masaż całego ciała szczotką z włosia z agawy. Taki masaż niesamowicie pobudza krążenie krwi, dzięki czemu szybciej usuwamy toksyny z organizmu, a także usuwamy martwi naskórek, dzięki czemu skóra jest gładsza. 

Pije dużo wody i herbatek ziołowych. Poprawiła mi się praca nerek i jelit. Pierwsza miesiączka w tym czasie jest jakby lżejsza, mniej bolesna (chociaż w tej kwestii wypowiem się szerzej po kolejnym cyklu). 

Umysł - wydajny, lepiej mi się pracuje, mam lepszą koncentrację, lepsze (chyba ;-) pomysły. Moj umysl wypełniają same pozytywne myśli. 

Dusza - czuję się dosłownie jak na jakimś haju ;-) Szczęśliwa, radosna, przepełniona pokojem i miłością. Jakbym fruwała pod niebiosa. Czuję ogromny spokój w sercu i wiem, że wszystko przychodzi do mnie we właściwym czasie. Przepełnia mnie wdzięczność :-) 

 

Zaledwie 15 dni a ja widzę, czuję i doświadczam prawdziwego efektu WOW. 

Co więcej, czuję się silniejsza jeśli chodzi o nawyki. Już nie łapię się na tym, że muszę coś podjeść w ciągu dnia. Jem równo co 2-2,5 godziny, więc organizm się uregulował.  W weekend nawet dwa razy biegałam już po 5 i 4km i było ok. 

 

Skoro tak czują sie weganie każdego dnia - to ja nie chcę już wracać do swoich starych nawyków. Chcę aby to trwało i chcę aby moje zdrowie wypełniało całą mnie. Dla takich efektów warto nie jeść tego całego przetworzonego jedzenia i odpuścić sobie te jedzeniowe "grzeszki", które w oka mgnieniu działają uzależniająco, chociaż wydaje nam się, że raz na jakiś czas, to przecież nic się nie stanie...

 

Wiele z Was pyta mnie skąd mam przepisy, gdzie mam jakiś jadłospis i skąd wiem, co można jeść. 

Więc odpowiadam. 

Nie mam gotowego jadłospisu. Nie przygotowuję również menu na caly tydzień, bo to by się kompletnie nie sprawdziło. Słucham bardzo mocno mojego ciała

i jego potrzeb. Jeśli czuję, że mam ochotę na buraki, to po prostu je jem danego dnia. Jeśli chce mi się kapustę - to ją jem itd. Uważam, że to ma największy sens, bo nasz organizm wie czego nam potrzeba w danym momencie. 

W internecie jest sporo przepisów ale nikt nie powie Ci dokładnie co masz jeść w poniedziałek, wtorek, środę itd...Musisz sama nauczyć się słuchać ciała. 

 

Jeśli chodzi o pytanie, o to co można jeśc to podaję poniżej listę produktów:

W trakcie oczyszczającego postu można jeść tylko warzywa niskoskrobiowe:

korzeniowe (np. marchew, buraki, rzodkiew, kalarepa, seler, pietrzuszka itd)

kapustne (różne rodzaje kapusty, kalafior, brokuły)

cebulowe (cebula, por, szczypior, dymka)

liściaste ( wszelkiego rodzaju sałaty i zioła)

dyniowate (kabaczek, ogórki, dynia, cukinia)

psiankowate (pomidory, bakłażan, papryka)

 

 a także: kiszona kapusta, kiszone ogórki i buraki

 

oraz owoce niskocukrowe:

grejpfruty

jabłka

jagody

truskawki

cytryny

 

Warzywa najlepiej jeść na surowo w formie sałatek i surówek. Ja jem do godz. 15/16 surowe, potem w wersji gotowanej, pieczonej, leczo, bigosu i zup. 

 

Należy duuużo pić ok. 2-3l (herbatki ziołowe, woda i soki z kiszonych ogórków/kapusty)

 

NIE WOLNO w trakcie postu spożywać:

ziemniaków

tłuszczu (nawet roślinnego)

orzechów i suszonych owoców

nabiału

pszenicy

rzadnego rodzaju mąk (nawet bezglutenowych)

mięsa

jaj

ryżu, kasz i makaronów

słodyczy

soli 

alkoholu

 

Z podanymi warzywami z listy produktów dozwolonych możesz robić wszystko, na co przyjdzie Ci ochota i smak :-)

 

Uwaga! Ten post nie polega na głodowaniu! Owszem, kaloryczność w ciagu dnia spada drastycznie (nie przekraczamy 800kcal dziennie), przez co na początku może boleć głowa i możesz odczuwać głód, ale po kilku dniach to minie. Nie chodzi o to, abyś nic nie jadła, ale jadła zdrowo z listy dozwolonych produktów! A w tym jest  ogromna różnica. 

 

Poniżej kilka moich przepisów:

 

Zupa MOCY:

 

Składniki:

1/2 główka kapusty 

300g kapusty kiszonej

4 marchewki 

papryka czerwona

kalarepka

2 buraki 

seler

2 pietruszki

natka z pietruszki 

1 cebula

3 ząbki czosnku

por (ja akurat nie miałam ale chętnie bym dodała) 

koncentrat pomidorowy

 

Przygotowanie:

Wszystkie warzywa kroimy na mniejsze kawałki. Zalewamy wodą (ok. 5-6 szklanek), odajemy liść laurowy, ziele angielskie, ziarna pieprzu oraz natkę pietruszki. Gotujemy na wolnym ogniu, pod przykryciem. W miedzy czasie dodajemy trochę papryki słodkiej, papryki ostrej, pieprzu, suszonej bazyli i 2 łyżki koncentratu pomidorowego (niesolony, niesłodzony). Zamiast koncentratu polecam również przecier pomidorowy lub pomidory. Zupę gotujemy do momentu aż wszystkie warzywa zmiękną (szczególnie kapusta, ktora wymaga trochę dłuższego gotowania). 

 

Podawaj z dużą ilością posiekanego kopru. 

 

 

Pieczony kalafior

Składniki:

Kalafior

curry

kurkuma

papryka słodka

papryka pieczona

kilka ząbków czosnku

woda

 

Przygotowanie:

Do naczynia żaroodpornego wkładamy pokrojony na kawałki kalafior. Dolewamy ok 2 szklanek wody, posypujemy przyprawamy i pieczemy na 160 stopni ok 1-1,5 godziny. 

Podajemy z dużą ilością koperku. 

 

Faszerowana papryka

Eksperyment średnio udany, ze wględu na dodany szpinak. Dzisiaj rekomendowałabym Ci zmienić szpinak na świeżą miętę lub bazylię. 

 

Składniki:

1 marchewka starta na malych oczkach 

2 duże papyki czerwone

kilka ząbkow czosnku

1 cebula czerwona

1 cebula biała

2 pomidory świeże lub z puszki (u mnie w trakcie diety wyostrzył się smak i pomidory z puszki mi nie smakują, czuję posmak metalu!) 

świeży rozmaryn

świeży szpinak lub bazylia lub mięta

papryczka chili

papryka ostra

papryka słodka

kmin rzymski

szczypta curry

pieprz

 

Przygotowanie:

Wszystkie składniki siekamy, mieszamy i gotowym farszem nadziewamy papryki. Pieczemy w piekarniku na 160 stopni przez ok. 1,5 godziny. Ze względu na dodaną marchewkę czas pieczenia może trochę się wydłużyć. 

 

 

 

 

 

I na koniec moj koktajlowy faworyt ostatnich dni:

Czerwony koktajl:

Składniki:

cytryna

marchewka

burak

jabłko 

natka pietruszki

woda (ok. 3szklanek) 

 

Wszystkie składniki miksujemy i gotowe! 

 

 

 

Kiedyś ta dieta wydawała mi się bardzo skomplikowana i ciężka. Dzisiaj po prostu bawię się tymi produktami i wymyślam coś nowego :-) 

 

To co, dołączysz do mnie? 

 

Smacznego!

Ola

 

 

 

 

 

 

Please reload

Ostatnie posty

April 20, 2019

January 24, 2019

January 10, 2019

November 30, 2018

Please reload

Dołącz do grona moich Subskrybentów!