© 2017 CRAZYWOMENGOHEALTHY by Aleksandra Gelo-Piesta

Warszawa/mazowieckie 

info@crazywomengohealthy.pl      kom. +48 605 616 387  

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • LinkedIn Social Icon
  • Twitter
  • Google+ Social Icon
  • YouTube Ikona społeczna

50 SPOSOBÓW NA SZCZĘŚLIWE ŻYCIE - SPOSÓB #26 BĄDŹ WYTRWAŁA

January 2, 2018

 

 

Witaj Kochana po dłuższej przerwie!

Now Rok 2018 właśnie się zaczął! A wraz z nim całkiem nowiutkie 365 dni na zrealizowanie marzeń i celów, czas z bliskimi, podróże, dbanie o siebie i relacje.  Nie wiem jak Ty, ale ja się bardzo cieszę z tego powodu. Lubię myśleć o początku roku jak o czystej kartce, którą zapisać mogę wyłącznie ja sama i to tak jak ja chcę. Lubię myśleć o sobie jak o artyście, twórcy, kreatorze, który własnymi rękoma może stworzyć, ulepić, wykreować to, co tylko zobaczy oczyma wyobraźni. Taaak! Bo to zależy wyłacznie od Ciebie, jak ten rok będzie wyglądał. Ty nadajesz jemu kształt, barwę i charakter. Ty siejesz nowe ziarenka, aby za jakiś czas zbierać plony. 

 

Ja obiecałam sobie, że ten rok będzie moim wyjątkowym rokiem, pełnym sukcesów większych i mniejszych. Wszystko co się wydarzy, będzie dla mnie cenną lekcją, którą przerobię i przekuję na swoją korzyść. W tym roku bardzo mocno stawiam na rozwój swojego biznesu ale nie tylko...

 

Postanowiłam również (dawno nie robiłam postanowień, bo zwyczajnie w nie nie wierzyłam), że ten rok będzie bardziej offline. Nie oznacza to, że zupełnie zniknę z social mediów ale zarządzę czasem zupełnie inaczej. Skoro od dawno mam mocno ustalone ramy czasowe odbierania i wykonywania telefonów od/do klientów, to dlaczego by nie zrobić tego również z pracą online? Podjęłam taką decyzję, że koniec siedzienia po nocach oraz reagowania na każdą wiadomość niemalże natychmiast. Stawiam na budowanie/pielęgnowanie relacji offline oraz wykorzystywanie czasu w inny sposób niż przesiadywanie z nosem w telefonie.  Takie postanowienie wynika z faktu, że zaczyna mnie męczyć sprawdzanie wszystkiego, co się dzieje w sieci. I z pewnością wynika to z kolejnego faktu, jakim jest przyznanie się do bycia uzależnioną od telefonu, a dokładniej facebooka i instagrama. A skoro ja już sama o tym mówię i jeszcze piszę to na forum, to znaczy, że mam z tym problem. Mój mąż pewnie nie uwierzy, że się do tego przyznałam, jeśli to przeczyta... Dlatego nic mu nie mówię - tylko pokażę poprzez zmianę tego nawyku :-)

 

Jak w takim razie to zmienię, aby nie skończyło się wyłącznie na pustych obietnicach? Wyłączyłam już powiadomienia push, a social media będę sprawdzać wyłącznie rano i pod koniec dnia pracy. Później nie sprawdzam już lajków, powiadomień itd aż do następnego dnia. Zrobiłam sobie także harmonogram postów, bo z tym u mnie różnie bywało w ostatnim czasie... Fajnie? Wierzę, że w taki sposób zyskam więcej czasu na inne działania i zmienię nawyk "przesiadywania" w telefonie. A może sama spróbujesz??? 

Czy będzie to łatwe dla mnie? Pewnie nie ale skoro mogłam sie uzależnić, to mogę się oduzależnić :-) Nie ma takiego nawyku, którego nie da się zmienić i właśnie przyszedł czas na zmianę tego!

Więc już zaczęłam swój telefoniczno-internetowy detoks ;-) Trzymaj za mnie kciuki! 

 

Podsumowając stary rok i analizując swoje działania zauważyłam, że zdarzało się, że czasem moja wytrwałość zawodziła. 

Wytrwałość w działaniu, w realizowaniu swoich projektów oraz pomysłów. Przyjrzawszy się sobie dokładniej, odkryłam że wynikało to z dwóch powodów. Po pierwsze - z lęków, które sama sobie generowałam. Najszczęściej tuż przed końcem. I najczęściej wtedy, kiedy cel nie był rozbity na drobne kawałki. Lęk, więc wynikał z wyobrażania sobie celu jako wielkiego, ogromnego słonia, którego miałam połknąć na raz, co oczywiście było niemożliwością. Zdałam sobie sprawę, że kilka razy postawiłam sobie jakiś cel, ale nie rozplanowałam go w czasie, nie podzieliłam na mniejsze kawałki i to obróciło się przeciwko mnie. Duży cel zaczął generować lęk, który z kolei sparaliżował mnie tak bardzo, że nie zrealizowałam tego, na czym mi zależało. Masz tak? 

Podejrzewam, że możesz miewać, podobnie jak ja. A jak widzisz, ja też popełniam błędy i czasem sama czegoś nie zrobię lub zrobię coś nie tak. 

 

Moja wytrwałość lub jej brak w pewnych momentach wynikała więc z lęku o efekt albo raczej jego brak. O niepowodzenie. O ogrom pracy, jaką miałam włożyć w realizację. O wielkość celu. Taki scenariusz powtórzył się kilka razy i dotyczył celów postawionych zbyt chaotycznie, pod wpływem jakiegoś impulsu, nieprzemyślanych oraz zupełnie nietrafnie postawionych w czasie. Więc musiało się to zakończyć fiaskiem. 

 

Dodatkowo złapałam się, że w momentach lęku towaszył mi następujący dialog wewnętrzny: "nie chce mi się", który powodował, że wyhamowywałam. 

Dialog nie wynikał, jak mogłoby się wydawać z lenistwa, ale nadal z lęku! Naturalny mechanizm obronny umysłu - aby nie doświadczyć porażki, cierpienia, umysł chronił mnie w postaci podsuwania mi rozwiązania jakim było wycofanie się. Odpuszczenie.

 

Ależ to było odkrywcze i ważne!  

 

Zmiana tego dialogu zmieni wiele w moim działaniu  i realizowaniu celów. 

A wniosek jest taki: dokładnie rozplanowywać każdy, nawet najbardziej banalny cel na małe kroki i kroczki. Wtedy nie doświadczysz paraliżującego lęku. Wówczas nie zatrzymasz się, ani nie wycofasz. Dobrniesz do końca, nawet jeśli będzie ciężko. 

 

Co więc ma wpływ na naszą wytrwałość?

 

1. Dokładne rozplanowanie celów na mniejsze kroki.

2. Warto wsłuchiwać się w to,co do siebie mówisz. W jaki sposób Twój głos wewnetrzny działa na Ciebie? 

3. Warto nieustannie wizualizować efekt swojego celu. Ja do tego robię mapę marzeń i zmieniam ją w trakcie roku. Przyznam, że w 2017 nie zrobiłam jej i jej brak pokazał mi, że bez codziennej wizualizacji ciężko jest wytrwać. Wyciagnęłam wnioski i nowa na 2018 stoi już Świąt Bożego Narodzenia na moim biurku i codziennie przypomina mi o moich celach. 

4. Warto codziennie pracować ze swoimi myślami. Wyłapywać te negatywne i pielęgnować te, które Cię wspierają (nie myl proszę tego z pozytywnym myśleniem i patrzeniem na świat przez różowe, naiwne okulary) 

 

Mam nadzieję, że ten tekst pokaże Ci, że nawet trenerzy i coachowie mają ludzką twarz i też popełniają błędy. Ja te błędy lubię - nie wstydzę się ich i nie udaję, że ich nie ma. Bo to właśnie one poszerzają moją wiedzę na swój temat, to one pokazują nad czym mam mocniej pracować. 

 

I w tym roku na tapecie będzie wytrwałość poprzez rozbijanie wszystkich, nawet najmniejszych celów na malutkie kawałeczki, które nie będą mnie przerażały :-)

 

Życzę Ci z całego serca - wytrwałości we wszystkich celach i postanowieniach na ten Nowy Rok 2018! Działaj i rób rzeczy niemożliwe! 

 

Z miłością, 

Ola

 

 

 

 

 

Please reload

Ostatnie posty

April 20, 2019

January 24, 2019

January 10, 2019

November 30, 2018

Please reload

Dołącz do grona moich Subskrybentów!