© 2017 CRAZYWOMENGOHEALTHY by Aleksandra Gelo-Piesta

Warszawa/mazowieckie 

info@crazywomengohealthy.pl      kom. +48 605 616 387  

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • LinkedIn Social Icon
  • Twitter
  • Google+ Social Icon
  • YouTube Ikona społeczna

50 SPOSOBÓW NA SZCZĘŚLIWE ŻYCIE - SPOSÓB #23 TAŃCZ!

December 1, 2017

 fot. by Karolina Kotula 

 

 

Środowy poranek. Pobudka, prysznic, śniadanie, koktajl warzywno-owocowy dla mnie, szykowanie dzieci, spakowana torba na siłownię. Jedziemy, a raczej ja przedzieram się małymi uliczkami celem ominięcia korków. 

Cel 1 - angielski. Docieramy 2 minuty spóźnieni. Buziak i przytulas dla córki. Wskakuję z powrotem do auta. Jedziemy dalej już tylko we dwoje. Ja i synek. Kolejny cel - przedszkole. Docieramy po śniadaniu. Uff, dobrze, że zjadł w domu. 

Buziak i przytulas dla młodego. No to teraz ja - cel - siłownia. Stoję w korasie...Nawigacja pokazuje mi, że dojazd zajmie mi dobre ponad 30 min. Kalkuluję ile czasu zajmie mi ta cała wycieczka w tą i z powrotem + ćwiczenia na siłce i dochodzę do wniosku, że szkoda mi czasu. Poćwiczę w domu. Ćwiczę ok 40 min. Zabieram się za pracę. Dziś cały dzień przed kompem - pisanie progamu szkoleniowego. O 10:00 wypijam koktajl - dzień detoksu nr 3. Jest dobrze. Czuję się świetnie!

Po godzinie czuję, jak paruje mi mózg. Czas na przerwę. Co by tu porobić???

Grzebię w smartfonie. "Przypadkiem" trafiam na kawałek, który uwielbiam! The Temple Trap "Sweet Disposition". Nie wytrzymuję i podrywam się do tańca. A co tam! A kto powiedział, że nie można tańczyć z rana???? Tańczę, skaczę, wariuję i wygłupiam się. Tańczę jak chcę, jak lubię. Daję się zupełnie ponieść muzyce i nic w tej chwili nie ma znaczenia. Czuję jak uwalniają się endorfiny, krew płynie szybciej, a serce niemal wybija rytm ulubionego numeru. Euforia. Uśmiech. Ciarki na całym ciele. Wracają wspomnienia czasów beztroskich imprez... trudno mnie było wtedy "zdjąć" z parkietu i najczęściej ostatnia zamykałam klub ;-) Wtedy spotykała się miłośc z pasją i nic nie bylo w stanie mnie zatrzymać...

 

Kończy się piosenka, Wracam do tu i teraz. 

Odchodzi stres, umysł uspokaja się. No to jeszcze raz. I tak ze trzy razy z rzędu. Całość zajmuje mi jakieś 10 min. Siadam do kompa i nagle czuję się totalnie zresetowana. Wraz z dobrym samopoczuciem przychodzi wena. Napiszę dziś o tańcu. Tak!

Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że taniec towarzyszy mi od najmłodszych lat. Przez wiele, wiele lat stanowił najważniejszą część mnie i mojego życia. Codzienne treningi, obozy, turnieje, piękne, kolorowe stroje, trenerzy, przyjaciele, wspólna pasja. Zamiast głupot w głowie - każdy z nas miał cel, aby poprzez taniec stawać się lepszym. I ten nieodłączny element - muzyka i ruch. Najpiękniejsze połączenie. Najpiękniejszy sposób wyrażania siebie, swoich emocji, swoich ukrytych pragnień zapisanych, gdzieś na dnie duszy, do których nikt nie miał dostępu...

Taniec dał mi tak wiele...kiedyś już o tym pisałam. 

Taniec nadal daje mi tak wiele i dziś chcę zachęcić, abyś spróbowała to poczuć. 

Nie ma znaczenia, czy potrafisz tańczyć, czy w takt muzyki ruszasz się jak słoń w porcelanie, czy tańczysz do rytmu, czy obok niego, czy jesteś zwinna niczym baletnica, czy tylko kiwasz głową lub tupiesz nogą...to nie ma żadnego znaczenia. Po prostu TAŃCZ! Tańcz i zatrać się na chwilę bez pamięci. Zapomnij o stresie, o obowiązkach, o wszystkim co musisz, a czego nie chcesz; o tym co wolno, a czego nie wypada; o tym co ktoś pomyśli; czy to fajnie, czy głupio; czy to ładnie, czy brzydko. Tańcz, jakby cały parkiet należał tylko do Ciebie. Pozwól, aby muzyka Cię porwała i niech ciało samo Cię prowadzi... I nieważne czy ktoś widzi, czy robisz to kiedy jesteś sama...Po prostu tańcz! 

Taniec w połączeniu z muzyką, którą lubisz działa niczym lekarstwo dla duszy. Sprawia, że zapominamy o wszystkich troskach i problemach, o bólu, którego doświadczamy z różnych przyczyn. Pozwala uwolnić emocje, które skrzętnie skrywasz pod przyklejonym grymasem uśmiechu...

Taniec uwalnia. Uszczęśliwia. Dodaje skrzydeł. Sprawia, że zaczynasz być bardziej świadoma swego ciała i akceptujesz je w pełni. 

Uwalnia kobiecą zmysłowość, namiętność, seksapil. Dodaje odwagi, pewności siebie. Sprawia, że zaczynasz lubić siebie bardziej, a świat staje się ubrany w niesamowitą ferię barw. Uzdrawia duszę, rzeźbi ciało i uwalnia umysł. Czego chcieć więcej...?

 

Nie wierzysz? 

Spróbuj! Choćby zaraz! Włącz ulubioną muzykę i po prostu tańcz! I zobacz co się zmienia, co się dzieje z Twoim ciałem, emocjami, jak uśmiechasz się do samej siebie...

 

A jeśli jesteś mamą, tańcz ze swoimi dziećmi. One to uwielbiają! Będą Ciebie naśladować i poznawać swoje ciało, poprzez wymyślanie własnych niepowtarzalnych ruchów. Będą szczęśliwe i zachwycone możliwością spędzenia czasu z mamą, w tak oryginalny sposób. 

 

 

"W życiu nie chodzi o czekanie, aż burza minie. Chodzi o to, aby nauczyć się tańczyć w deszczu." Vivian Green

 

A' propos deszczu... za oknem pada deszcz ze śniegiem. A mnie nic nie zepsuje dzisiejszego wytańczonego nastroju. Wracam do pracy :-)

 

Z miłością, 

Ola

 

 

 

 

Please reload

Ostatnie posty

April 20, 2019

January 24, 2019

January 10, 2019

November 30, 2018

Please reload

Dołącz do grona moich Subskrybentów!