© 2017 CRAZYWOMENGOHEALTHY by Aleksandra Gelo-Piesta

Warszawa/mazowieckie 

info@crazywomengohealthy.pl      kom. +48 605 616 387  

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • LinkedIn Social Icon
  • Twitter
  • Google+ Social Icon
  • YouTube Ikona społeczna

ZDROWE ODŻYWIANIE - DETOKS PEŁNĄ PARĄ

November 29, 2017

 

Hej kochane!

Pamiętacie, jak na początku września podjęłam detoks, który trwał max 2 dni? Musiałam go wtedy przerwać ze względów zdrowotnych. Tak, ten mój wspaniały kompan - pasożyt, który nie dawał mi normalnie żyć. 

Ale na szczęście to już historia. 

 

Niemniej jednak trzeba "odgruzować" ciało i wrócić do właściwego trybu odżywiania. Pisałam już, że trudno mi było odstawić gluten...

Tak więc stwierdziłam, że porządki w ogranizmie pomogą mi znów powrócić do formy. I dlatego zdecydowałam się na przeprowadzenie detoksu, tym razem do końca. 

 

W poniedziałek ruszyłam z kopyta. Dziś jest dokładnie 3 dzień mojej warzywno/owocowej diety (90%/10%). 

 

Co jem? A właściwie co piję?

Ta dieta oczyszczająca opiera się wyłącznie na sokach albo raczej gęstych koktajlach, ponieważ nie przygotowuję ich w sokowirówce, zaś w Thermomixie. Chociaż nie byłabym sobą, gdybym jej nie zmodyfikowała odrobinę ;-) Ale o tym za chwilę. 

Każdy dzień, standardowo jak to w dietach i nie tylko - rozpoczynam od szklanki ciepłej wody z cytryną i imbirem. 

Dodatkowo piję cudowny napój kurkumik firmy Terafood, który ma niesamowite właściwości zdrowotne. Taki szocik z rana daje meeega kopa i rozgrzewa cały organizm. Uważam, że idealnie go pić, zwłaszcza zimą i zwłaszcza kiedy przeprowadza się detoks organizmu, który narażony jest na większe wychładzanie. 

Następnie wypijam koktajl z połowy jabłka, z grubym kawałem imbiru i odrobiny wody. Dzięki temu mój organizm dostaje kolejnego kopa!

O godz. 10:00, 13:00, 16:00 i 19:00 spożywam mieszankę przeróżnych soków/koktajlów, które sama przygotowuję. 

Z owoców można spożywać wyłącznie ananasa, jabłko, cytrynę, limonkę, pomarańcz i owoce leśne (maliny, borówki), które dziś składają się na mój koktajl, a pozostałe to warzywa przeróżnej maści: brokuły, marchew, seler naciowy, avocado, szpinak, jarmuż, cukinia, ogórek zielony. koper włoski i groszek cukrowy. Dodatkowo świeża mięta i bazylia, duuże ilości imbiru oraz nasiona (słoneczki, dynia, sezam, siemię lniane). 

 

Oczywiście każdy koktajl jest inny i składa się z innych składników. Ale nie oznacza to, że każdego dnia przygotowujesz 4 różne koktajle. Nieee. 

to samo spożywam o 10 i 19:00, i to samo o 13 i 16:00, co oznacza, że de facto przygotowujesz 2 odmienne koktajle. 

 

Ja dodatkowo zmodyfikowałam to o kurkumik, jak już pisałam wcześniej oraz o kiszonki, które są mega zdrowe i idealnie przyspieszają oczyszczanie organizmu. Codziennie, więc spożywam ok 3-4 kiszonych ogórków lub ok. 10-20g kiszonej kapusty oraz dodatkowo wypijam sok z ogórków. 

 

Przez cały dzień piję ok. 8 szklanek ciepłej wody z cytryną i jeden kubek czystka. 

 

Codziennie ćwiczę przez godzinę Pilates. Dzisiaj miałam w planach jechać na siłownię, ale zrezygnowałam z powodu mega korasów. Ponownie więc ćwiczyłam Pilates, do tego 20 pompek i 10 min kręcenia hula-hop. 

 

Zapewne zapytasz jak się czuję?

Pierwszego dnia bardzo bolała mnie głowa. Nie wiem czy z rozpoczętego oczyszczania, czy z niewyspania. W każdym razie musiałam uciąć sobie drzemkę w ciągu dnia ok. 30min. 

Drugiego dnia czułam się znacznie lepiej, pewnie dlatego że dzień wcześniej poszłam spać o 21:00. 

Po południu dopadła mnie potrzeba na krótką drzemkę i ponownie się jej poddałam. Póżniej miałam sesje coachingową na mieście i krótki event biznesowy. I tu byłam odczuwałam już głód....z którym sobie zaradziłam podgryzając kilka kawałków kalaperki i marchwi, które na szczęście serwowane były w trakcie imprezy. 

 

Dziś czuję się fantastycznie od samego rana!. Pełna energii, wyspana (wczoraj o 21:30 byłam już w łóżku z książką), z poczuciem lekkości w żołądku. Organizm zaczął również usuwać toksyny, bo ciało się poci! Teraz, kiedy jest zimno. 

 

Generalnie, nie widzę jeszcze jakiś wielkich efektów. Z pewnością jest za wcześnie. 

Plusem jest to, że w ogóle nie umieram z głodu i nie czuję większego osłabienia. Ilości koktajlów spokojnie wystarczają mi za solidne pożywienie, dzięki czemu czuję się lekka i dobrze odżywiona. 

 

Zobaczymy co przyniosą kolejne dni :-)

Plan jest taki, aby do piątku pozostać na sokach, następnie aż do Świąt na warzywach, kaszach, bez mięsa, bez serów (bo z nabiału od lat jem już wyłącznie sery, w tym ulubione parmezan i cheddar), bez cukru, bez słodyczy, bez alkoholu. 

 

Za tydzień napiszę o pierwszych efektach :-)

 

Trzymaj za mnie kciuki :-)

Ola

 

ps. jeśli myślisz o przeprowadzeniu detoksu lub jakiejkolwiek diety oczyszczającej, lepiej zrobić to pod okiem fachowca. Ja swoją dietę otrzymałam prawie rok temu od trenerki personalnej i dietetyczki w jednej osobie :-)

Osobiście polecam przeprowadzenie jej w momencie, kiedy możesz pracować z domu. Daje Ci to komfort przygotowywania wszystkich soków na bieżąco, bez konieczności jeżdzenia ze słoikami :-)

 

 

Please reload

Ostatnie posty

April 20, 2019

January 24, 2019

January 10, 2019

November 30, 2018

Please reload

Dołącz do grona moich Subskrybentów!