© 2017 CRAZYWOMENGOHEALTHY by Aleksandra Gelo-Piesta

Warszawa/mazowieckie 

info@crazywomengohealthy.pl      kom. +48 605 616 387  

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • LinkedIn Social Icon
  • Twitter
  • Google+ Social Icon
  • YouTube Ikona społeczna

50 SPOSOBÓW NA SZCZĘŚLIWE ŻYCIE - SPOSÓB #19 PRZESTAŃ SIĘ MARTWIĆ!

October 7, 2017

 

Pamiętam taki czas, kiedy nie było dnia, abym się czymś nie martwiła. Martwiłam się o wszystko. O to, że coś nie wyszło, o to że coś źle powiedziałam, o to, że o czymś zapomniałam lub czegoś nie zrobiłam. O to, co pomyślą o mnie inni. Martwiłam się o to, co minęło i o to, co nadejdzie. Martwiłam się o rodzinę, pracę, zdrowie, pieniądze, o to czy będę szczęśliwa. 

Tego zamartwiania było tak dużo, że wszystko co miałam wokół siebie było niedostrzegane. Zawieszona między przeszłością, a przyszłością. Rzadko w Tu i Teraz. 

 

O Tu i Teraz dzisiaj wiele się pisze, czyta, słyszy... mam nawet wrażenie, że to wyrażenie jest niezwykle na topie. Kursy uważności, medytacje itp. 

Tu i Teraz jest nadużywane i dorabiana jest do tego jakaś specjalna, górnolotna filozofia. Nierzadko zarezerwowana wyłącznie dla jakiejś wybranej grupy...Mam również wrażenie, że nie wszyscy do końca rozumieją to hasło, być może właśnie z powodu dorabianej do niego tej całej ideologii. A prawda jest taka, że nie zaczniesz żyć w Tu i Teraz dopóki, dopóty nie przestaniesz się martwić. 

 

Dlaczego piszę o Tu i Teraz? Bo my ciągle żyjemy w innym czasie, niż teraźniejszość. Ciągle za czymś gonimy, albo ciągle coś wspominamy. 

O ile są to chwilowe wspomnienia przywoływane oglądaniem starych fotografii, to nie  ma w tym nic złego. Ale jeśli martwisz się i wypominasz co zrobiłaś, a czego nie zrobiłaś, kiedyś tam - to żyjesz przeszłością, a to niesie ze sobą ogromny, niekiedy sporej wagi bagaż. 

 

Ludzie, którzy żyją w przeszłości martwią się - podobnie jak ja kiedyś, dosłownie o wszystko co się wydarzyło. Najczęściej takie osoby mówią do siebie: gdybym tylko postąpiła inaczej...; gdybym tylko podjęła inną decyzję..., gdybym tylko mogła cofnąć czas...; gdybym tylko mogła, to zrobiłabym inaczej.... Tacy ludzie, często żyją zżerani przez wyrzuty sumienia, poczucie winy i żal za popełnione błędy. Tacy ludzie nie potrafią dostrzegać tego, gdzie są dzięki swojej przeszłości, ile już przeszli i co mają dziś. Tacy ludzie wiecznie analizują swoje błędy i porażki, rozkładając je na czynniki pierwsze. Zawieszeni w dniu wczorajszym nie mogą iść naprzód. Nie mogą cieszyć się dniem dzisiejszym i przeżyć "dzisiaj" najlepiej, jak się da. 

 

Poza zamartwianiem się o to co minione, zamartwiamy się także o to, co ma nadejść. O jutro. Martwimy się o zarobki, o byt swój i swojej rodziny, o to jak dzisiejsze decyzje wpłyną na nasze jutro i jakie będą ich konsekwencje. Zamartwianie się o przyszłość powoduje lęk, który często uniemożliwia podjęcie kroku i podobnie jak z tkwieniem w przeszłości - uniemożliwia pójcie naprzód. 

Lęk towarzyszący nam, sprawia, że stajemy się mali, przygnieceni troskami, często sfrustrowani, bo nie wiemy co wybrać. Analizujemy każdy swój krok - bo co będzie, jeśli mój krok spowoduje negatywne konsekwencje...

 

Prawda jest taka, że zamartwianie się, zarówno o to co było i o to, co będzie nie przynosi nam żadnych korzyści. W jednym i drugim przypadku jesteśmy zawieszeni w próżni. Takie życie może prowadzić do załamania nerwowego i prawdziwego piekła na ziemi. Zamartwiając się, gwarantujesz sobie, że za kilka/kilkanaście lat będziesz zgorzkniała, zfrustrowana, nieszczęśliwa. Pełna żalu i lęku. Czy na pewno tego chcesz???

 

Jak więc przestać się martwić?

Kilka lat temu, zamknęłam rozdział pod tytułem "przeszłość". Zrozumiałam, że martwienie się o to, co było przysparzało mi jedynie bólu i życia w wiecznym poczuciu winy. Nie potrafiłam nawet cieszyć się dobrymi momentami, których przecież było tak wiele... Postanowiłam odciąć się od przeszłości! 

 

Na początku wybaczyłam sobie wszystkie swoje błędy. Spojrzałam łagodnym okiem na wszystko co kiedyś się zdarzyło i zaakceptowałam wszystkie swoje wybory, czyny i decyzje. Zrozumiałam, że przeszłości nie naprawię i nie zmienię. Mogę jedynie przyjąć ją za coś, co mnie w jakimś stopniu ukształtowało, zmieniło i dało ogromną lekcję życia. Dzisiaj właśnie tak postrzegam błędy - jako najlepsze lekcje na tu i teraz. Lekcje, z których wyciągam wnioski, wiedząc, że już tych samym błędów nie popełnię. 

Wraz z wybaczeniem sobie, przyszła ogromna akceptacja dla tego, co się wydarzyło. A kolejnym etapem - wdzięczność za przeszłość. Dzięki temu - przestałam żyć w poczuciu winy, straty czy smutku. 

Zaczęłam doceniać wszystkie minione chwile, dziękując za nie sobie i losowi. Zaczęłam żyć dniem dzisiejszym.... prawie...

 

Odcięłam się od przeszłości i super. Ale z czasem okazało się, że nadal nie żyję dniem dzisiejszym, bo nadmiernie martwię się o przyszłość. O to, jaką będę matką, czy dobrze wychowam swoje dzieci, czy będę szczęśliwa, czy uda mi się to, co postanowiłam, a co jeśli nie wyjdzie, a co jeśli popełnię błąd. I wiele wiele innych trosk o jutro... 

Przyszedł ogromny lęk, który sprawił, że wyhamowywałam swoje marzenia. Bo dla każdego marzenia miałam milion zmartwień, milion scenariuszy, że coś mogłoby pójść nie tak.Widziałam same przeszkody. W rezultacie - czułam ogromną frustrację dla swojej bezczynności i tkwieniu w bezruchu...

 

Zamartwianie się może powalić nawet najsilniejszego...Jak myślisz, dlaczego tak wielu ludzi ma dzisiaj depresje? Bo za dużo się martwią! Nękani lękiem i obawą, nie potrafiąc poradzić sobie z rzeczywistością, zamykają się w sobie, uciekają od ludzi, wycofując się w swoją bezpieczną skorupę nicości....

 

I tak o to, kiedy zdałam sobie z tego sprawę postanowiłam, tak zwyczajnie przestać się martwić, także o przyszłość. 

 

"Ci, którzy nie potrafią walczyć ze zmartwieniem, umierają młodo." - dr Alexis Carrel

 

"Przypadkiem" - choć wiem, że nie ma w życiu przypadków, wpadła mi w ręce książka Dale Carnagie "Jak przestać się martwić i zacząć żyć". 

Książka, która długo leżała na mojej półce, przeżyła dwie przeprowadzki i przywołała mnie dopiero niedawno. Autor, jak sam o sobie pisze, był człowiekiem, który martwił się o wszystko! Długo i na tyle długo, aby mieć tego dosyć, podobnie jak ja. 

Dzięki swojemu doświadczeniu stworzył ciekawe i naprawdę skuteczne sposoby na to, aby przestać się martwić. 

 

Jednym z nich, który świetnie działa na mnie - jest stworzenie najgorszego scenariusza z możliwych. 

Kiedy masz jakiś cel, chcesz coś zrobić, to zamiast się martwić, stwórz (najlepiej na kartce) wszystkie możliwie najgorsze scenariusze. 

Dla przykładu wezmę swój wyjazd w góry. Bałam się, choć tak naprawdę nie potrafiłam sprecyzować powodu tego lęku. Nie wiedziałam czego się boję. Zanim jednak, podjęłam decyzję o samotnym wyjeździe, stworzyłam sobie listę najgorszych scenariuszy, czyli co może mi się stać. 

W najgorszym scenariuszu z najgorszych było rozszarpanie mnie przez niedźwiedzia, na co kompletnie nie miałam wpływu. No właśnie - bo my najczęściej martwimy się o rzeczy, na które kompletnie nie mamy wpływu. 

Bo czy masz wpływ na to, co pomyślą sobie inni? Czy masz wpływ na to, czy napadnie Cię niedźwiedź, czy nawet bardziej drastycznie - że potrąci Cię samochód? Odpowiedź jest jasna. 

Jeśli mielibyśmy tylko żyć zmartwieniami, to finalnie nie wychodzilibyśmy z domów. Dla własnego bezpieczeństwa. Tylko co to za życie???

 

I tak, po stworzeniu najgorszych scenariuszy, stwierdziłam, że nie ma nic takiego, czego mogłabym naprawdę się obawiać. I pojechałam, przywożąc cudowne doświadczenia, piękne zdjęcia i ogrom budujących refleksji. 

 

Dzięki tak prostemu ćwiczeniu - łatwiej mi podejmować wszelkie decyzje życiowe. Nic mnie nie przeraża i nie martwię się na zapas. 

 

Żyję tu i teraz. Całą sobą. Bez zmartwień i trosk. Bez rozkładania przeszłości na czynniki pierwsze i bez zamartwiania się o przyszłość. Z uwolnioną energią, kreatywnością i odwagą. 

Doceniam wszystko, co dzieje się DZIŚ. Bo liczy się tylko to, co dzieje się DZIŚ. 

Dziś masz możliwość aby przeżyć dzień, najlepiej jak możesz. 

Dziś, Twoje działania wpłyną na jutro. 

Dziś możesz być szczęśliwa. 

Dziś możesz zadbać o swoje lepsze zdrowie, lepsze relacje, lepszy byt. 

Więc przestań się martwić i zrób z tym coś! Tu i Teraz!

 

Carpe diem!!!

 

Z miłością. 

 

 

 

 

 

Please reload

Ostatnie posty

April 20, 2019

January 24, 2019

January 10, 2019

November 30, 2018

Please reload

Dołącz do grona moich Subskrybentów!